Przechodząc obok tego domu, nikt nie pomyśli, że kryje on w sobie tyle piękna. Nic dziwnego, architekci kierowali się zasadą „nie oceniaj książki po okładce” i bardzo słusznie. Żeby zakochać się w tym domu, trzeba zajrzeć do środka!  

Dom powstał na przedmieściach brazylijskiego São Paulo. Z zewnątrz przypomina jeden z tysięcy podobnych domów w okolicy. Prosta, prostopadłościenna bryła bez okien, zbudowana z najtańszych pustaków i betonu, nie kojarzy się z willami pełnymi egzotycznych roślin. Jednak, gdy przekroczy się jej próg, dzieje się magia!

Dom został zaprojektowany w taki sposób, by z każdej strony otaczać dwa wewnętrzne ogrody, w których zasadzono dziesiątki egzotycznych roślin. Szeroki na 5,5 metra i długi na 30 metrów dom, nazwany The Mipibu House, zaprojektowany został przez biuro Terra e Tuma, które chciało pokazać skromność właścicieli, przy jednoczesnym spełnieniu ich marzeń o eleganckim i przyjaznym domu. 

We wnętrz dominują najprostsze materiały. Ze ścian wyglądają szare pustaki, które gdzieniegdzie pokryła cienka warstwa betonu architektonicznego. Na próżno szukać tu eleganckich mebli. Większość z nich pochodzi z lokalnych targowisk i antykwariatów, co tylko podkreśla industrialny styl domu. Jednak to rośliny są głównym bohaterem domu. Wyrastają z ogrodów i tarasu, pływają w oczku wodnym, a nawet zwisają z sufitów i ścian. Pośród nich, największą uwagę przykuwa drzewo zasadzone na jednym z tarasów, które pnie się przez dwa piętra.