Zbyt duża gęstość zaludnienia to problem, z którym boryka się wiele miast. Większość z nich to miasta azjatyckie, w których gęstość zaludnienia niejednokrotnie przekracza 6,5 tysiąca osób na kilometr kwadratowy. Dla porównania w Polsce współczynnik ten wynosi zaledwie 124 osoby na kilometr kwadratowy, w Warszawie niecałe 3,4 tysiąca osób na kilometr kwadratowy. Jak sprawić, by przy takiej gęstości miasta były przyjazne, estetyczne i dobrze zaplanowane? Le Corbusier uczył nas tego niemal 100 lat temu. Dziś przychodzi pora na jego następców. 

Projekt „towers within tower” to nowatorskie podejście do planowania przestrzeni osobistej. Jego autor, Kwong von Glinow postanowił odejść od tradycyjnych, jednopiętrowych mieszkań i stworzył apartamentowiec składający się z dziesiątek pomniejszych „apartamentowców”. Architekt całkowicie odrzucił wertykalne planowanie pomieszczeń w  budynku i zastąpił je nieregularnymi modułami, które w rzucie tworzą kwadrat. Dzięki temu zabiegowi, bryła budynku zyskała interesującą formę i kształt, natomiast mieszkańcy mają do swojej dyspozycji dwu- lub wielopiętrowe pokoje, których łączna powierzchnia nie musi przekraczać nawet 40 metrów kwadratowych. Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych architekt stworzył obecnie 3 plany mieszkań. Single Unit, Couple Unit oraz Family Unit, które maja odpowiednio 32, 37 i 42 metry kwadratowe. Jak dodaje Kwong, projekt dzięki zastosowaniu modułów staje się bardziej ekologiczny oraz ekonomiczny. W przyszłości będzie można tworzyć kilkupiętrowe moduły, a następnie przetransportować je na plac budowy i po prostu dołączyć do reszty jak klocki. W ten sposób zaoszczędzone zostaną materiały oraz czas. Autor, żartobliwie nazwany został Le Corbusierem naszych czasów. Podobnie jak wielki urbanista ubiegłego wieku, Kwong poszukuje cały czas usprawnień obecnie funkcjonującej tkanki miejskiej. A wszystko po to, by żyło się lepiej … :)