Miał być superluksusowym hotelem dla elit. Zamiast tego zmieni się w gruzowisko. The Harmon Hotel zaprojektowała pracownia Foster and Partners.

Według pierwotnych planów budynek miał być wysoki na 49 pięter. Prace budowlane były już zaawansowane i kiedy w 2008 r. gotowych było już 15 kondygnacji obiekt skontrolowali inspektorzy. Okazało się, że wieża posiada liczne wady konstrukcyjne, z których najistotniejsza to niewłaściwa instalacja zbrojeniowa.

Dalsza budowa hotelu była niemożliwa, zmianie musiał ulec jego projekt. By ratować inwestycję zmniejszono liczbę kondygnacji do 28 oraz zrezygnowano z urządzenia w środku apartamentów mieszkalnych. Właściciel budynku – firma CityCenter miała duży problem ponieważ 88 z 207 rezydencji było już wstępnie zarezerwowanych i opłaconych. Klientom zaoferowano zwrot kosztów lub możliwość zakupu apartamentów w innych obiektach.

Od 2010 r. prace budowlane zatrzymały się w miejscu. Budynek zamiast przyjmować gości stał się jednym z największych miejskich billboardów. Dopiero kilka dni temu korporacja MGM Resorts International, właściciel CityCenter podjęła decyzję o całkowitym wyburzeniu obiektu. The Harmon Hotel zamiast być dumą pracowni Foster + Partners stał się inwestycyjną porażką. (ka)