W słynnym szwajcarskim kurorcie Zermatt pojawiła się propozycja projektu, który wywołał żywą dyskusję w środowisku architektów oraz mieszkańców regionu. Lina Peak to koncepcja wieżowca, który ma sięgać aż 260 metrów, czyli więcej niż np. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Jego inicjator twierdzi, że wysokościowiec w górskim kurorcie ma przynieść poprawę sytuacji mieszkaniowej i ograniczyć presję wywołaną dużym napływem turystów. Pomysł budzi jednak wątpliwości, ponieważ tak duży budynek w górskim otoczeniu może na zawsze zmienić sposób postrzegania okolic Zermatt – oczywiście na gorsze.
Problemy Zermatt
Zermatt znajduje się na wysokości 1600 m n.p.m. u podnóża Matterhornu. Miasteczko liczy około 6 tys. stałych mieszkańców, natomiast w zimowych i letnich sezonach przeżywa gwałtowną falę odwiedzających. W najbardziej intensywnych okresach populacja dochodzi do nawet 40 tys. osób! Tak duże obciążenie infrastruktury prowadzi do wzrostu cen nieruchomości i niedoboru miejsc do zamieszkania, co dotyka zarówno przyjezdnych pracowników, jak i lokalnych mieszkańców.
Założenia projektu Lina Peak
Autorem koncepcji górskiej wieży Lina Peak jest Heinz Julen, hotelarz i projektant działający w Zermatt od wielu lat. Jego propozycja obejmuje budowę 65-piętrowego obiektu o wysokości 260 metrów, co uczyniłoby go najwyższym budynkiem w Szwajcarii. Konstrukcja miałaby powstać około 800 metrów od granic miasta, w dolinie rzeki Gornera. Dolne kondygnacje zaplanowano jako mieszkania oferowane w bardziej przystępnej cenie, natomiast wyższe piętra miałyby trafić na rynek komercyjny. Takie rozwiązanie ma pomóc w finansowaniu całego przedsięwzięcia. W projekcie ujęto też przestrzenie wspólne dla mieszkańców. Zaplanowano salę przeznaczoną na wydarzenia kulturalne, restaurację, strefę sportową z pływalnią, ścianką wspinaczkową i siłownią oraz miejsce zapewniające opiekę nad dziećmi. W sumie obiekt miałby pomieścić około 550 apartamentów z widokami na Matterhorn, miasteczko oraz okoliczne szczyty.

Zalety Lina Peak
Inwestor uważa, że duży budynek pomoże zmniejszyć presję na dalszą rozbudowę Zermatt. Z jego perspektywy skupienie zabudowy w jednym miejscu ogranicza zajmowanie kolejnych terenów, „rozlewanie” się miasta i pozwala lepiej zarządzać lokalnymi zasobami. Julen podkreśla, że ceny mieszkań w Lina Peak miałyby rosnąć nie szybciej niż o dwa procent rocznie, co według niego zapobiegałoby spekulacjom i wzrostowi kosztów życia. Autor projektu wskazuje także, że jako właściciel hotelu co roku poszukuje zakwaterowania dla pracowników, co uświadamia mu dużą skalę problemu. Jego zdaniem nowy obiekt poprawiłby warunki bytowe osób zatrudnionych w turystyce, które są często zmuszone mieszkać w sąsiednich gminach i dojeżdżać.
Obawy przeciwników alpejskiego wieżowca
Część mieszkańców oraz środowiska architektonicznego podchodzi do projektu z dużą rezerwą. W ich opinii tak wysoka konstrukcja zaburzyłaby postrzeganie okolicy, w której dominowała dotąd zabudowa o znacznie mniejszej skali. Zgłaszane są także uwagi dotyczące możliwych trudności technicznych oraz kosztów związanych z realizacją inwestycji w alpejskim regionie. Krytycy obawiają się sytuacji, w której budowa tak dużego obiektu może stać się impulsem do rozwoju kolejnych tego typu przedsięwzięć, co zmieniłoby sposób kształtowania przestrzeni w Alpach.
Lina Peak i procedury
Heinz Julen rozpoczął zbieranie podpisów pod inicjatywą, co ma doprowadzić do poddania projektu pod głosowanie mieszkańców. Według przedstawionych założeń inwestor zachowałby jedną czwartą udziałów, natomiast pozostała część trafiłaby do lokalnych instytucji i partnerów działających w Zermatt. Dyskusja nad projektem trwa, a jego przyszłość zależy od decyzji społeczności żyjącej w cieniu Matterhornu.
Źródło: linapeak-zermatt.com
Czytaj też: Wieżowiec | Architektura | Szwajcaria | whiteMAD na Instagramie




