Winnica na sprzedaż w Dolinie Sanu

Aby mieć własną winnicę, niekoniecznie trzeba się przeprowadzić do Hiszpanii czy Francji. Ciekawa oferta sprzedaży tego rodzaju nieruchomości pojawiła się w malowniczej dolinie Sanu. Tuż przy rzece założono winnicę z piwniczką degustacyjną, półotwartą kuchnią plenerową i polem biwakowym. W obrębie posiadłości jest też mnóstwo przestrzeni na spotkania z przyjaciółmi i rodziną. Jak mówi sam właściciel: “To propozycja dla inwestora, który poszukuje miejsca z potencjałem rozwoju w branży turystycznej”.

Od polanki piknikowej do winnicy

Winnica w Dobrej w województwie podkarpackim prezentowana jest w ramach cyklu „Patrz, jaka nieruchomość!” prowadzonym na portalu Nieruchomosci-online.pl. Zbiera on opisy najbardziej zaskakujących ogłoszenia pojawiających się na witrynie. Posiadłość powstała w 2010 roku, a winnicę założono tu później. Stało się tak głównie dlatego, że jej właściciel nie miał wcześniej styczności z winiarstwem. Winnica Szlachecka w Dobrej pod Sanokiem miała być pierwotnie polanką piknikową. Pomysł na sadzenie winorośli na tej wyjątkowej parceli podsunął panu Janowi, czyli właścicielowi, znajomy. To zainspirowało go do wyjazdu do Niemiec i zdobycia niezbędnej wiedzy o tego rodzaju uprawie. Dziś właściciel winnicy wie o swoich roślinach wszystko.

Winnica leży na południowo-zachodnim stoku i jest otoczona wzgórzami i lasami. Roztacza się stąd piękny widok na okolicę. Działka ma też potencjał na rozbudowę i wzbogacenie infrastruktury rekreacyjnej. Aktualnie właściciel jest w trakcie stawiania budynku mieszkalnego wraz z agroturystyką. Zabudowa obejmie powierzchnię około 400 mkw. Na parterze zaplanowano restaurację z zapleczem gastronomicznym. Nieruchomość będzie wyjątkowa, niemal w całości powstanie z kamienia i ze starej cegły. Pan Jan opowiada o projekcie: “Obecnie część przyszłego budynku stanowi piwniczka – ta, która powstała w 2010 r. Nad restauracją zaplanowanych jest pięć apartamentów agroturystycznych z osobnym wejściem, łazienkami i aneksami kuchennymi.”

Winnica nad Sanem

Winnica, która ma osobny wjazd, obejmuje powierzchnię około 50 arów. Znajdziemy na niej w sumie tysiąc szczepów winogron. Wszystkie są zadbane i dobrze utrzymane, a cała winnica otoczona rabatami. Wszystko po to, by przyszli goście mogli czuć się tu dobrze i cieszyć pięknem przyrody. Centralnym punktem posiadłości jest pole biwakowe, gdzie można rozstawiać namioty i parkować kampery. Równie ważna jest piwniczka, w której odbywają się degustacje. Goście mogą tu porównywać sześciu gatunków wina i posłuchać o ciekawostkach związanych z ich uprawą. To idealne miejsce nie tylko na biesiady czy imprezy okolicznościowe, ale i rodzinne spotkania.

Cena ofertowa nieruchomości zamyka się aktualnie w sumie 780 tysięcy złotych. Budynek, który pozostaje w budowie, ma 60 metrów kwadratowych i leży na 52-arowej działce. Obok wspomnianej piwniczki znajdziemy wiatę z tarasem oraz półotwartą, tradycyjną kuchnię opalaną drewnem. Została wyposażona w piec chlebowy i do pieczenia pizzy. W jej obrębie zorganizowano też suszarnię i wędzarnię.

Pan Jan chce w pełni wykorzystać potencjał posiadłości. Jeden z budynków gospodarczych, który służył między innymi jako biuro, jest obecnie przerabiany na zabudowę mieszkalną. Finalnie obejmie ona 75 metrów kwadratowych. W planach jest urządzenie tam przestronnego holu, łazienki i dwóch pokoi oraz zainstalowanie kominka. Jesienią tego roku nieruchomość będzie w stanie surowym.

Winnica w wyjątkowym otoczeniu

Z tarasu panoramicznego na polance można podziwiać widok na Słonne Góry i dolinę rzeki. Posiadłość leży w obfitującej w zieleń okolicy Sanora tylko 200 metrów od rzeki San. Jak zapewnia pan Jan: “Relaks nad wodą, spływy kajakowe, wędkarstwo – to tylko niektóre z możliwości spędzenia wolnego czasu w tym miejscu. W pobliżu znajduje się też szczyt Krzemień (1335 m) – drugi pod względem wysokości szczyt polskich Bieszczadów i całych Bieszczadów Zachodnich.“

W pobliżu winnicy znajduje się ośrodek narciarski, który zapewnia atrakcje gościom zarówno zimą, jak i latem. To tu można zaliczyć najdłuższy zjazd tyrolski w Polsce i środkowej Europie, poszaleć w parku linowym Małpi Gaj czy skorzystać z toru tubingowego. Prócz tego kilka kilometrów od winnicy w Uluczu mamy szansę zwiedzić zabytkową cerkiew. Ważny punkt tak zwanego Szlaku Ikon.

Właściciel winnicy podkreśla, że: “Potencjał tej okolicy wzmocnią też już realizowane i przyszłe inwestycje. W miejscowości Jabłonica Ruska trwa budowa nowego mostu, który znacząco poprawi komfort podróży na trasie Sanok-Rzeszów. W planach są także kolejne inwestycje drogowe, co z pewnością jeszcze bardziej zwiększy dostępność naszej okolicy i samej winnicy.”

Pan Jan z przywiązaniem i zaangażowaniem mówi o posiadłości i jej okolicy. Jak sam przyznaje, wystawia ją na sprzedaż tylko dlatego, że nie ma jej dla kogo rozwijać. Jego dzieci mają własne pomysły na życie. Ponieważ jednak włożył w to miejsce wiele wysiłku, chętnie pomoże przyszłemu właścicielowi w dalszej pracy nad upiększaniem i wzbogacaniem winnicy oraz jej infrastruktury.

Winnica w Dolinie Sanu to z pewnością przyszłościowa inwestycja o wyjątkowej lokalizacji. Katarzyna Skrzypek, specjalistka ds. nieruchomości z firmy Kurpiel Nieruchomości właśnie w tym widzi największy atut posiadłości. Prócz tego przyszły nabywca z pewnością powinien docenić, że wszystkie prace kamieniarskie zostały wykonane własnoręcznie przez właściciela. Dzięki temu jest nie tylko precyzyjny, ale również wyjątkowy. To tylko jeden z wielu powodów, dla których warto podkreślać potencjał tej inwestycji. To wymarzona oferta dla kupca, który pragnie miejsca z szerokimi perspektywami rozwoju. Zobacz ogłoszenie sprzedaży winnicy na Nieruchomosci-online.pl.

Okolice Sanu to jedno z niewielu miejsc, w których możemy mieć jeszcze kontakt z dziewiczą przyrodą, korzystając przy tym z wygodnej infrastruktury rekreacyjnej i turystycznej.

źródło: artykuł sponsorowany

Czytaj też: Polecane | Place, Skwery, Parki | Ciekawostki | Zieleń | whiteMAD na Instagramie