“Pani Joanno, kocham ten dom!” – od progu, tymi słowami i promiennym uśmiechem, wita nas klientka Joanny Fabickiej, projektantki wnętrz, bytomskiego biura Wytwórnia. Projekt, jaki dziś prezentujemy, to dom dla 5 osobowej rodziny, a nawet 6! Nie zapominajmy o uroczym psie – Lunie. 

Choć od zewnątrz wygląda niepozornie, od wejścia zauważamy, że projekt jest spójny i przemyślany. Parter domu to przestrzeń na jasną, klimatyczną kuchnię, która dzięki otwarciu na salon zaprasza do siebie gości i domowników. Jest przestronna, a podłużne okno przy blacie zachęca do gotowania. Elementem, którego nie można w niej przeoczyć jest dająca trójwymiarowy efekt, tapeta. To dość niecodzienny wybór jeżeli chodzi akurat o to pomieszczenie. Tutaj sprawdził się doskonale, dodaje nastroju i sprawia, że całość choć minimalistyczna i oszczędna w dekoracje, nie jest nudna.

Z kuchni jest możliwy widok na salon dzięki dużym salonowym oknom. Przestrzeń wyróżnia klasyczna baza – białe ściany, narożnik w kolorze niejednoznacznej zieleni czy betonowy sufit. Całość przełamano dawką koloru, który Joanna Fabicka uwielbia wykorzystywać w swoich projektach. Pudroworóżowy fotel to dopiero początek zabawy kolorami! Spójrzcie na witraże. Szklane dekoracje oddzielają salon od domowej biblioteki. Dzięki zastosowaniu tego podziału, z jednego pomieszczenia otrzymujemy dwa o zupełnie innym charakterze. Wspomniany “książkowy” pokój zaprasza do siebie swoim nowoczesnym klimatem, który powstał poprzez użycie betonu (tutaj poza sufitem, mamy go również na ścianach), oraz dwóch wygodnych foteli w kontrastujących barwach.

Na piętro prowadzą nas drewniane schody, gdzie balustrady zastąpiono stalowymi linkami, co dodaje im lekkości i idealnie wprowadza w klimat, jaki czeka u ich szczytu. Piętro domu to królestwo pokoi dziecięcych, a raczej nastoletnich. Pokoje braci, choć na pozór podobne, różnią się nieco. Oba jednak są minimalistyczne, mają być bazą dla mnogości przedmiotów, które zapewne zgromadzą młodzi domownicy. Dominuje w nich szarość, biel i czerń.

Invest Komfort

Naprzeciwko otwieramy drzwi, które ukażą przed nami sypialnię główną. Spokój – to pierwsze słowo, które pojawia się w głowie, gdy ją zobaczymy. Jest tutaj duże, wygodne łóżko z szarym materiałowym zagłówkiem. Towarzyszą mu bliźniacze stoliki nocne oraz małe, czarne punkty światła, które idealnie spełnią swoją funkcję podczas wieczornego czytania – a przy okazji subtelnie podkreślają rysunek stiuku wykorzystanego na ścianie za łóżkiem. Kolor złamanej bieli dodaje pomieszczeniu energii. Betonowy sufit, który został zastosowanym w całym domu, w sypialni szczególnie świetnie koresponduje z białą, prostą lampą. Lampa, dzięki swojej budowie daje łagodne, rozproszone światło, idealne do sypialni. Należąca do tego pokoju łazienka, zabudowana w fornirze, idealnie uzupełnia kolory, które znamy z sypialni. Całość tworzy obraz idealnego miejsca do wieczornego relaksu lub powolnego rozpoczęcia dnia.

Praca z mieszkańcami tego domu, była…zaskakująca. Pamiętam pierwszą wizytę w poprzednim domu, którego państwo byli właścicielami – totalnie innego niż ten teraz. Było to dość ciemne wnętrze nieco stylizowane, z przepięknym kamiennym paleniskiem. Cóż – jedni boją się zmian, inni bardzo ich potrzebują – i tak było tym razem. Z kawy pitej w pięknej, porcelanowej filiżance, przeszliśmy do jasnego, bardzo nowoczesnego projektu nowego domu. Uwielbiam takie historie! Uwielbiam projektować dla ludzi z otwartymi głowami i świadomością, że tworzenie swojej przestrzeni wymaga doskonałej znajomości własnych potrzeb i zaufania do projektanta – podsumowuje projektantka wnętrza, Joanna Fabicka.

Czytaj też: Wnętrza | Mieszkanie | Kuchnia | Beton | whiteMAD na Instagramie

źródło: Wytwórnia Joanna Fabicka