Chyba każdy z nas zastanawiał się kiedyś, jak po umyciu rąk w toalecie otworzyć drzwi, które przecież chwile temu były dotykane przez dziesiątki, a nawet setki rąk. Podobne sytuacje mają w szpitalu, gdzie z oczywistych powodów higiena jest jedną z najważniejszych rzeczy. Chińczycy postanowili stworzyć klamkę, która po każdym zetknięciu z dłonią sama się zdezynfekuje.

Autorem tego nietypowego projektu jest dwójka studentów. Absolwenci Uniwersytetu Hongkońskiego Sum Ming Wong i Kin Pong Li przeprowadzili badania na temat higieny i wynikających z jej braku zakażeń. Jak się okazuje, 80 proc. wszystkich zakażeń w szpitalach przenoszonych jest przez dotyk, a na całym świecie z tego właśnie powodu umiera ponad 700 osób. Studenci postanowili wymyślić i zaprojektować rozwiązanie tego poważnego problemu. Chińczycy wpadli na pomysł stworzenia klamek do drzwi, które po każdym dotyku będą automatycznie dezynfekować swoją powierzchnię za pomocą światła. UV. Klamka, składająca się ze szklanej rury z aluminiowymi nakładkami na końcach, pokryta jest fotokatalityczną powłoką wykonaną z minerału zwanego dwutlenkiem tytanu, który jest mielony na drobny proszek. Dwutlenek tytanu jest wyjatkowo odporny na osadzanie się wszelakich bakterii, a naświetlony specjalnymi promieniami jest w stanie usunąć ze swojej powierzchni ponad 99,9% bakterii.

Co równie ważne, projekt ma również swoje zalety pod kątem ekologicznym. Po pierwsze studenci zaprojektowali je tak, aby energia wkładana przez człowieka w otwarcie drzwi napędzała niewielki akumulator, którego zasada działania jest podobna do rowerowego dynamo. Co więcej, dzięki zastosowaniu tego typu klamek szpitale zaoszczędzą na drogich i toksycznych dla środowiska chemikaliów, które obecnie używa się do dezynfekcji.