Ma 70 m kw. i znajduje się w centrum Wrocławia. Mieszkanie zaprojektowała Olga Waligóra prowadząca pracownię RES studio. Wnętrze wypełniła drewnianą zabudową, która ma przybliżać mieszkańców do natury. Jak uważa, mieszkanie powinno być azylem, miejscem pozwalającym na wyciszenie, dającym poczucie bezpieczeństwa.
Mieszkanie należy do zapracowanej osoby. Projektując wnętrze architektka postawiła na głęboką równowagę i emocjonalne zakorzenienie – by każdy powrót do domu stawał się chwilą wytchnienia i celebracją codziennych rytuałów. Chcąc osiągnąć zamierzony efekt Olga Waligóra wykorzystała łągodne faktury, stonowane barwy i grę światłą oraz cienia. Wnętrze zachęca do zatrzymania się, odpoczynku.
Materiały i paleta barw
Dominującym elementem aranżacji jest fornir dębowy o delikatnej, barwionej fakturze, który pojawia się zarówno na podłodze, jak i frontach mebli kuchennych czy zabudowach ściennych. Jego ciepły ton wprowadza przyjazną aurę, jednocześnie zachowując wyraźną tożsamość materiału. Kwarcyt Taj Mahal, zastosowany na blatach roboczych i płytach ściennych w kuchni, stanowi przeciwwagę dla naturalnego ciepła drewna. Jego chłodne, niemal perłowe refleksy wprowadzają odrobinę luksusu, a przy tym zachowują spójność z resztą stonowanej palety. Uzupełnieniem kompozycji są lniane i bawełniane tkaniny – lejące się zasłony oraz miękkie pledy, które wprowadzają subtelny ruch i intymność. Ich naturalna struktura koi zmysły i w sposób łagodny filtruje światło, tworząc dynamiczną grę cieni. Autorskie obrazy, rozmieszczone w strategicznych punktach, dodają przestrzeni akcentów kolorystycznych, delikatnie przełamując stonowaną bazę i rozbudzając emocje.
Przestrzeń i linie
Projekt opiera się na precyzyjnie wyznaczonych liniach, które przenikają się i krzyżują, budując czystą, uporządkowaną kompozycję. Meble o minimalistycznych bryłach płynnie przechodzą w zabudowy ścienne i ciągi funkcjonalne. Inspiracje japońskim designem widoczne są w subtelnym przeszkleniu między salonem a kuchnią – geometrycznym, lecz zarazem lekkim, pozwalającym na zacieranie granic przy jednoczesnym zachowaniu strefowości.

Popołudniowe światło wpływa przez filigranowe przesłony, tworząc na podłodze i meblach delikatne rysunki światłocienia, które zmieniają się wraz z ruchem słońca. Dzięki takiej grze, wnętrze zyskuje głębię i rytm, a każda pora dnia wydobywa inne walory materiałów i detali.
Codzienne rytuały
Poranki w tym mieszkaniu zaczynają się od tańca światła na dębowym stole, który służy zarówno do podawania śniadań, jak i jest miejscem spotkań przy kawie. W kuchni, w której proste linie mebli łączą się z kamiennymi powierzchniami, przygotowanie posiłków staje się rytuałem świadomego doświadczania faktur i zapachów. Zasłony z naturalnych tkanin pozwalają na stopniowe budzenie przestrzeni, bez gwałtownych kontrastów.

Oaza prywatności
Sypialnia z tarasem to intymne sanktuarium, w którym minimalizm splata się z wygodą. Duże przeszklenia otwierają się na miasto, a jednocześnie bronią prywatności dzięki starannie dobranym tkaninom i konstrukcji balkonu.
Ukryta za bezuchwytowymi drzwiami szafy łazienka to kwintesencja dyskretnego luksusu. Ten fragment mieszkania, wykończony tymi samymi materiałami co reszta apartamentu, oferuje spójne doświadczenie wizualne i dotykowe – fornirowane elementy przechodzą płynnie w chłodny, kamienny blat i precyzyjnie wycięte detale armatury.
Na ścianach apartamentu zawisły prace autorstwa projektantki, które pełnią rolę pomostu między architekturą a emocją. Ich malarskie gesty wprowadzają do wnętrza subtelną dynamikę i nieoczywiste akcenty kolorystyczne, rozpoczynając dialog z materią drewna i chłodem kamienia. Obrazy te nie są jedynie dekoracją – to rozdziały osobistej historii mieszkańca, otwierające przestrzeń interpretacjom i inspiracjom.
Minimalizm z duszą: materiał, forma i gra światła tworzą kojącą scenerię, a subtelne detale tekstur – od ciepła forniru po chłód kamienia – delikatnie pobudzają wszystkie zmysły. Wierzymy, że wnętrze to harmonijny dialog materiału z głębią emocji. Każdy element opowiada swoją historię, przekształcając codzienne rytuały w świadome doświadczenie piękna i równowagi – podsumowuje Olga Waligóra.
projekt: Res Studio
zdjęcia: Mood Authors
Czytaj też: Wrocław | Mieszkanie | Wnętrza | Polecane | Detal | whiteMAD na Instagramie


















