Seedo poznaliśmy w 2017 roku, kiedy na fali legalizacji marihuany w USA, izraelski start-up postanowił wypuścić domową plantację marihuany. Teraz, chcą wkroczyć na głęboką wodę i zaopatrywać nie tylko domowe plantacje, ale również przemysł!



Zacznijmy od wersji domowej! 

Domowa wersja Seedo, przeznaczona jest dla amatorów używki produkowanej z konopi, czyli po prostu marihuany. Sposób jej działania jest banalnie prosty. Sadzimy nasionka w doniczce, a następnie wskazujemy, jaką odmianę chcemy hodować. Komputer ukryty w dizajnerskim kontenerze sam dopasuje odpowiednie naświetlenie, nawilżenie, a także będzie systematycznie nawoził roślinę. Plantacja będzie cały czas zamknięta, aż do czasu wyhodowania odpowiedniej wielkości rośliny. Wtedy otrzymamy powiadomienie z dedykowanej aplikacji, że marihuana jest gotowa do spożycia. Kolejną ciekawą rzeczą jest sama reklama produktu, która nas rozczuliła i rozbawił do łez. Zobaczcie!


Co z wersją przemysłową?
Tutaj założyciele Seedo skorzystali z wiedzy profesjonalistów i inżynierów. Zasada jest dość podobna jak w przypadku domowego Seedo, jednak na większą skalę. W budynku przypominającym szklarnie zamontowali robotyczne ramię połączone z komputerem identycznym z tym w pierwszej wersji Seedo. Robot przesuwa się po szynach, nawadniając i nawożąc rośliny, natomiast oświetlenie zamontowane ponad regałami jaśnieje i ciemnieje wraz z cyklem słońca. Dzięki temu rozwiązaniu plantacja nie wymaga obsługi ani jednej osoby, a sterowanie procesem może zachodzić nawet na innym kontynencie i dotyczyć wielu plantacji rozsypanych po całym świecie. Na chwilę obecną człowiek potrzebny jest wyłącznie w okresie zbierania plonów i transportu, ale jak zaznaczają przedstawiciele Seedo, już niedługo ten problem też zostanie rozwiązany!

zdjęcia i wizualizacjee: Seedo