Richard Pender został okrzyknięty „najlepszym synem na świecie”. Dlaczego? Wszystko za sprawą prezentu, jaki sprawił swoim rodzicom. Własnoręcznie zbudował dla nich dom, o którym marzyli od dawna. I to w miejscu, które wiąże się z wieloma sentymentami.

Rodzice Richard’a Pender’a mieszkali w niewielkim domu zlokalizowanym w malowniczej angielskiej wsi. Państwo Pender, pomimo namowy syna nie chcieli opuszczać farmy, na której żyli od kilku dekad. Richard widząc jednak potrzeby rodziców, wynikające między innymi z wieku czy choroby postanowił zbudować nowy dom w miejscu starego.

Richard, który jest z wykształcenia architektem postanowił stworzyć prostą bryłę, obitą z zewnątrz drewnem pochodzącym z pobliskich tartaków. Jej kształt nawiązuje do wiejskiej architektury, a także pagórkowatego tereny. Duże panoramiczne okna pozwalają mieszkańcom obserwować otoczenie z niemal każdego punktu domu. Jak zapewnia Richard, jest co podziwiać. Niemal codziennie na farmę przychodzą dzikie zające, bażanty, a także inne zwierzęta, pochodzące z pobliskich gospodarstw.

Najważniejsze były dla mnie energooszczędność, a także funkcjonalność dla osób starszych. Po drugie, chciałem stworzyć współczesną bryłę, która wciąż przypominała mi mój ukochany dom na farmie – powiedział twórca budynku.

Richard nie zatrzymał się jedynie na zaprojektowaniu nowego domu marzeń. Postanowił zmodernizować pobliskie pomieszczenia gospodarcze, a także uporządkował teren wokół domu. W ten sposób działka Pender’ów śmiało może uchodzić za najbardziej zadbaną i najładniejszą farmą w tej części Wielkiej Brytanii.

źródło: Richard Pender