Projekt „Zdrój” przygotowała Natalia Siódmak, absolwentka School of Form. To odpowiedź na rosnące zużycie plastiku i popularność wody butelkowanej.

„Zdrój” to system naturalnego filtrowania wody, który jest w stu procentach ekologiczny. Projektantka przygotowała go, aby przypomnieć o problemie plastikowych opakowań. TO właśnie jednorazowe butelki PET są jednym z największych źródeł plastikowych odpadów. Plastikowe butelki wprowadzono do użycia w latach 70. XX wieku. Wcześniej korzystano ze szklanych opakowań, które funkcjonowały w niemal zamkniętym obiegu. Szklane butelki przegrały z jednorazówkami, których produkcja jest tańsza i mniej wymagająca. Musiało minąć ponad 40 lat, aby rządzący przyjęli dyrektywy ograniczające sprzedaż i użycie jednorazowych opakowań. Wciąż jednak większość z nas kupuje wodę w plastikowych butelkach.

Jedną z przyczyn popularności butelkowanej wody jest brak zaufania do kranówki. Choć ta ostatnia jest bezpieczna i regularnie badana. Dużo osób nie wie, że w kranach płynie bogata w minerały woda głębinowa z ujęć podziemnych. Z badań Natalii Siódmak wynika, że nie odpowiada nam smak i zapach wody, a dokładnie ledwo wyczuwalny w niej chlor. Dlatego głównym zadaniem systemu „Zdrój” jest neutralizowanie zapachu chloru i poprawienie smaku wody.

Efekt udaje się uzyskać przy użyciu węgla aktywnego i krzemienia pasiastego. W zależności od wybranej proporcji decydujemy, jaki smak będzie miała woda: od mineralnego, przez mineralny przełamany słodkim akcentem, słodko-mineralny lub tylko słodki bez mineralnego posmaku. Filtr pochłania substancje chloroorganiczne zawarte w wodzie kranowej, a oddaje jej niezbędne do zachowania zdrowia minerały, takie jak magnez i wapń.

Projekt Zdrój zakłada cofnięcie się do czasów przedpolimerowych. Wykorzystując tylko naturalne materiały, takie jak: krzemień, shungit, kamionka i porcelana, proponuje zdrową i smaczną alternatywę dla wód mineralnych, pakowanych w politereftalan etylenu (PET) – mówi Natalia Siódmak, absolwentka School of Form.

Sposób działania systemu filtrującego „Zdrój” jest prosty. To rozwiązanie cyrkularne – filtrujemy wodę z kranu, a filtr wymieniamy co trzy miesiące. Zamiast do kosza węgiel aktywny można wykorzystać jako minerał drenujący i wzbogacający glebę dla roślin doniczkowych. Krzemień pasiasty należy wyczyścić i użyć ponownie. W ten sposób nie produkujemy kolejnych niepotrzebnych odpadów.

Zdrój hakuje wodę kranową, pozwala na zabawę smakami i nadaje jej właściwości prozdrowotne. Takie projekty jak Zdrój to powrót do tradycyjnych rozwiązań, które świetnie działały zanim pojawiły się materiały polimerowe czyli plastiki. Węgla aktywnego – shungitu używało się tradycyjnie w Rosji do filtrowania wody, z kolei na Kurpiach wzbogacało się wodę antybakteryjnym i prozdrowotnym bursztynem. Zadaniem Zdroju jest również pokazanie, że wokół nas jest dużo naturalnych rozwiązań, które w pewnym momencie utraciliśmy, ale możemy do nich wrócić. Zanim zainteresowałam się minerałami zajmowałam się przetwarzaniem surowców wtórnych w ramach swojej marki Zetpety. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że nadprodukcja śmieci jest tak duża, że recykling i upcykling to za mało, że potrzebujemy ograniczenia produkcji opakowań jednorazowych i zmiany nawyków konsumpcyjnych. Postanowiłam przeformułować swoją działalność i wrócić do źródeł – materiałów i rozwiązań naturalnych – dodaje Natalia Siódmak.

W tej chwili projektantka pracuje nad wdrożeniem Zdroju w ramach swojej pracy naukowej w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Produkt powinien być dostępny w sprzedaży w drugiej połowie tego roku. Pracuje również nad serią produktów ceramicznych wykorzystujących dobroczynne działanie minerałów.

Czytaj też: Ekologia | Ciekawostki | Ceramika | Edukacja | whiteMAD na Instagramie

źródło: SWPS