We Wrocławiu trwa dyskusja o przyszłości dawnej siedziby Zakładów Elektronicznej Techniki Obliczeniowej, znanej jako ZETO. Modernistyczny budynek z końca lat 60. pozostaje opuszczony i wymaga gruntownego remontu, a także podjęcia decyzji dotyczących sposobu jego dalszego użytkowania. Dla miasta to ważny obiekt związany z historią polskiej informatyki.
Początki wrocławskiej informatyki
ZETO, czyli Zakłady Elektronicznej Techniki Obliczeniowej, działały jako jeden z pierwszych obliczeniowych ośrodków w kraju. Instytucja zajmowała się przetwarzaniem danych i obsługą dużych maszyn cyfrowych w czasach, gdy komputery były rzadkością. Sam budynek przy ul. Ofiar Oświęcimskich powstał w latach 1967-1969 według projektu Anny i Jerzego Tarnawskich z Miastoprojektu Wrocław. Od początku swojego istnienia pełnił funkcję biurowca z przestrzeniami typu open space, salami dla maszyn oraz pełnym administracyjnym zapleczem. Za dużymi szybami na parterze eksponowano komputery. Obiekt szybko stał się symbolem technologicznych aspiracji miasta w drugiej połowie XX wieku.
ZETO jako ikona modernizmu
Gmach ma trzy kondygnacje i prostą bryłę opartą na planie zbliżonym do kwadratu. Jego elewacje podzielono poziomymi pasami, które wzmacniają horyzontalny rytm obiektu. Charakterystycznym elementem projektu Tarnawskich jest okładzina z drobnych, czarno-białych, ceramicznych płytek, ułożonych we wzór szachownicy, która pojawia się na elewacjach oraz we wnętrzach. Szerokie pasy aluminiowych okien biegną wokół budynku i zapewniają dobre doświetlenie wnętrz. Konstrukcję gmachu wykonano z żelbetu, a wykończenie oparto na ceramice, aluminium i szkle. ZETO należy do wyrazistych i bardzo dobrze zachowanych przykładów powojennego wrocławskiego modernizmu.

Wrocławski modernizm z najwyższej półki
Wnętrze budynku zaprojektowano z myślą o zespołowej pracy i obsłudze zaawansowanych urządzeń. W centralnej części obiektu znalazło się patio z zielenią, które doświetlało pomieszczenia i tworzyło niewielką oazę do odpoczynku. Parter pełnił rolę strefy otwartej dla odwiedzających, natomiast wyższe kondygnacje przeznaczono na biura, gabinety oraz sale konferencyjne. W budynku działała także kawiarnia z tarasem. W latach 70. gmach ZETO uznano za jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie w Polsce. Otrzymał wówczas Nagrodę Wrocławia za architekturę oraz pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie na najlepszy budynek użyteczności publicznej.
Plany HEA co do ZETO
Po 1990 roku znaczenie państwowych przedsiębiorstw informatycznych zaczęło maleć. Wskutek tego ZETO stopniowo opustoszało, a brak niezbędnych remontów doprowadził do pogorszenia stanu technicznego modernistycznej bryły i wnętrz. W 2022 roku kultowy już budynek wpisano do rejestru zabytków, co wywołało sprzeciw właściciela nieruchomości i serię postępowań sądowych. Finalnie prawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W przeszłości pojawił się nawet wniosek o rozbiórkę, uzasadniany złym stanem konstrukcji. W 2024 roku nieruchomość kupiła spółka HEA z Wrocławia, która niedawno złożyła wniosek o jej rozbudowę, przebudowę i nadbudowę. Konserwator stanowczo sprzeciwił się tym zamiarom. O zgrozo, ten sam inwestor wybudował osławiony obiekt na Placu Wolności. Pisaliśmy o nim TUTAJ.
Poniżej znajduje się link do jednego z projektów przebudowy ZETO:
ZETO na tle odbudowy Wrocławia
Historia ZETO to część dużego procesu odbudowy i rozwoju Wrocławia po 1945 roku, dotkliwie zniszczonego w czasie II wojny światowej. W latach 60. miasto intensywnie inwestowało w przemysł elektroniczny, a obok ZETO działały zakłady ELWRO produkujące komputery serii Odra. Budowa nowej siedziby ośrodka obliczeniowego była elementem tej strategii. W czasach centralnie sterowanej gospodarki obiekt pełnił ważną rolę w obsłudze przedsiębiorstw i instytucji z całego regionu. Po zmianach ustrojowych struktura rynku uległa przeobrażeniom, a dawne centra obliczeniowe straciły rację bytu w dotychczasowej formule. Dzisiaj gmach ZETO to namacalne świadectwo tamtej epoki, w której rozwój informatycznych technologii traktowano jako jeden z filarów odbudowy Wrocławia. Nie dziwi zatem fakt, że wojewódzki konserwator zabytków Daniel Gibski chroni integralności i autentyczności budynku wszelkimi siłami. Projekt HEA Investment zakłada bardzo dużą ingerencję w budynek i jego otoczenie. TUTAJ znajdują się wizualizacje.
Źródło: UM Wrocław, tuwroclaw.com
Czytaj też: Wrocław | Metamorfoza | Modernizm | Elewacja | whiteMAD na Instagramie



