Przez kilka lat pracował w tak zwanym trybie „home office”, lub jak kto woli „zdalnie”. Po pewnym czasie stwierdził, że potrzebuje bardziej prywatnej i kameralnej przestrzeni, jednak jego dom nie pozwalał na zaadaptowanie dodatkowego pokoju na własny gabinet. Wpadł więc na naprawdę bystry pomysł!

Architekt Randy Bens postanowił stworzyć własne, niewielkie studio architektoniczne w ogrodzie. Wykorzystał do tego kontener morski, który zaaranżował na minimalistyczne biuro. W środku znalazło się wszystko co najbardziej potrzebne. Poczynając od niewielkiego aneksu kuchennego, przez łazienkę i toaletę na salonie kończąc. Najciekawszymi elementami kontenera są dwie jego najmniejsze ściany, które w całości zostały przeszklone.

Dzięki temu, pracujący architekt może oglądać ogród, bez wstawania od biurka, a jednocześnie okna pozwalają na odpowiednie doświetlenie wnętrza. Warto również zaznaczyć, że kontener został zamówiony przez architekta według jego wytycznych i dostarczony na całkowicie gotowym stanie. Wystarczyło go tylko zamontować na dopasowanym fundamencie oraz dodać rzeczy osobiste takie jak rośliny, czy obrazki na ścianach.