To niebanalne połączenie surowości industrialnego wnętrza w stylu nowojorskiego loftu oraz klimatycznych, pieczołowicie odrestaurowanych, oryginalnych elementów konstrukcyjnych kamienicy z 1910 roku. Bez wątpienia, to wnętrze dla osób ceniących sobie minimalizm z nutką ekstrawagancji.

Przemysłowy charakter wnętrza podkreśla już sama wysokość pomieszczeń – 4 m, nie mówiąc już o starannie dobranych detalach – ścianach z surowego tynku oraz cegły, widocznych rurach i kablach, poręczy, stanowiącej mini-garderobę, techniczne oświetlenie nad blatem kuchennym, nowoczesna lampa, z retro żarówkami o ciepłym źródle światła, które w całości tworzą niebanalne dekoracje. Stylistykę wnętrza podkreślają dodatkowo plama intensywnego kobaltowego koloru, wyeksponowana na ścianie do łazienki.

Motywy zaczerpnięte z poprzemysłowego stylu, nie ominęły także łazienki – tutaj dominuje surowość linii, które narzuca ułożenie prostych, klasycznych kafli oraz oryginalny wzór płytek podłogowych. Wszystko oparte na prostych kształtach o ponadczasowej, czarno-białej kolorystyce. To baza, a dodatki, w postaci retro-lustra i blatu pod umywalką to już przełamanie w postaci drewna.

Zachowanie elementów konstrukcyjnych mieszkania, a także pozostawienie autentycznego, surowego wykończenia z dominacją surowego tynku, cegieł i metalu to tylko jedna ze składowych tej przestrzeni. Istnieje jednak kilka elementów, które tę surowość łagodzą. Niezawodne w tym przypadku okazało się drewno. Naturalna drewniana podłoga nadała przestrzeni przytulnego charakteru, nie kolidując jednak z charakterystycznym klimatem wnętrza. Dobrze w tej roli sprawdziła się klasyczna, zabezpieczona matowym lakierem sosnowa podłoga z desek, która sprawiła, że wnętrze nabrało lekkości.

Wnętrze rozświetla biel ścian i kuchennej zabudowy wyposażonej w piekarnik, płytę indukcyjną i lodówkę.
Naturalne światło zapewniają duże okna od strony wschodniej.

Więcej mieszkań od Browwar nieruchomości znajdziecie TUTAJ.