Dima Loginoff, jeden z najsłynniejszych rosyjskich designerów spotkał się z architektami, projektantami, przedstawicielami mediów i miłośnikami dobrego wzornictwa. Dima Przyjechał do Polski na zaproszenie włoskiej marki oświetleniowej Axolight, która w tym roku obchodzi 20-lecie istnienia.

Dima Loginoff, podczas wywiadu z Patrycją Raczko-Fabisiak agentem Axolight, opowiadał o początkach swojej kariery, którą rozpoczynał jako… fryzjer! Goście mogli też m.in. dowiedzieć się o tym, jak powstawały jego projekty i jak to się stało, że zostały one docenione.

Fryzjerstwo pozwoliło mi spojrzeć na design z szerszej, bardziej interesującej perspektywy – wspomina Dima Loginoff. – Gdy byłem młody, żyłem jeszcze w Związku Radzieckim. Wtedy nie było tam żadnej szkoły, która uczyłaby wzornictwa, a ja miałem marzenie, by kreować piękniejszy świat od tego, który mnie otacza. Uznałem, że fryzjerstwo będzie czymś, co mi to w jakimś stopniu umożliwi. Stąd taki wybór kierunku studiów. Później, gdy tylko miałem taką możliwość, skończyłem szkołę designu i zacząłem robić to, co od zawsze było moim marzeniem – tworzyć piękne przedmioty.

Uczestnicy wydarzenia mieli okazję do rozmów z Dimą Loginoffem w kuluarach, poznania jego oświetlenia stworzonego dla Axolight oraz projektów inspirowanych jego najsłynniejszą lampą Fedora w wykonaniu rosyjskich designerów. Podczas spotkania odbyły się także rozstrzygnięcie instagramowego konkursu na zdjęcia tych prac. Przestrzeń Mysia 3 odwiedziło w tym dniu ponad 150 osób.

Magazyn WhiteMAD był patronem medialnym wydarzenia.