Przez ostatnie kilka lat Karolina Kulis, autorka tego niezwykłego wnętrza pracowała w kilku miejscach i współpracowała na własnej działalności z różnymi projektantami, dla których opracowywałam projekty. To nauczyło ją czego sama chce od projektowania i na jakich zasadach chce prowadzić własne projekty.

To właśnie najlepiej widać w projekcie małego mieszkania przy Poznańskiej, który już na początku projektowania miał być dostosowany do różnych funkcji zależności od sytuacji życiowej klienta. Pierwszy plan zakładał przestrzeń dla gabinetu psychoterapii, drugi mieszkanie na wynajem krótkoterminowy lub długoterminowy.

Ale co najważniejsze, udało się zachować wiele istniejących elementów istniejącym wnętrzu. Parkiet, zimna szafka, drzwi zewnętrzne i wewnętrzne z starymi klamkami to elementy powojenne mające około 70 lat. Były bardzo dobry wstanie i dzięki odrobinie serca wykonawcy na nowo odzyskały swój blask przy jednoczesnym zachowaniu kilku rys czasu. Nie było to proste, bo sam inwestor nie był początkowo przekonany do idei, ponieważ od wielu lat pokutuję myśl że potrzeba jest mieć coś nowego i obecnie modnego. Tutaj aspekt pewnej nostalgii i co dla mnie osobiście ważne ekologiczny wygrał.

Kolejne elementy, które zostały zachowane to łuk i różowe luksfery, które powstały około 20-25 lat temu. Pierwszy element nadał formę całemu projektowi, przez konsekwentne powtarzanie tego kształtu w całej przestrzeni. Drugi element w postaci różowych luksfer nadał całości kolor, szarość ściany i delikatny róż zabudowy kuchennej był dokładnie dopasowywany do zastanego świetlika. Kontrastującym elementem był akcent w postaci koloru niebieskiego. Ten kolor również nie był przypadkowy, ponieważ inwestor pamiętał, że podczas poprzedniego remontu zostały zakryte kolejną warstwą stare przedwojenne gorseciki o niebieskawym kolorze. Niestety były tak mocno zniszczone przez ostatni remont, że nie udało nam się ich otworzyć. Została podjęta decyzja o zastąpieniu ich nowymi gorsecikami firmy Paradyż, kolekcja Modernizm. Akcent niebieskiego, który występuje na posadzce w holu i łazience można również znaleźć w pomieszczeniu głównym w postaci niebieskiej tapicerki na krzesłach firmy Fameg i lampie o kolistej kształcie.

Całkowite metamorfozy, którymi tak chętnie chwalą się projektanci są przyjemne dla oka. Ale trzeba się zastanowić czy można projektować bardziej ekologicznie i jednocześnie docenić piękno materiałów, które możne wyszły obecnie z mody są również pewnego rodzaju dziedzictwem projektowym wcześniejszych pokoleń i ich idei.

Projekt – Studio Kulis
Projektant – Karolina Kulis
Klient – prywatny
Miejsce – kamienica przedwojenna (odbudowana po wojnie) w Warszawie
Metraż – 25,3 mkw

zdjęcia: ZASOBY STUDIO / Katarzyna Ramocka i Michał Woroniak

O autorce: 
Karolina Kulis – projektant, badacz i doktorant. Moje projekty były prezentowane na wystawach w Warszawie, Porto i Kopenhadze. Ukończyłam Wzornictwo Przemysłowe w ESAD w Porto, a także jestem absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie uzyskałam tytuł magistra i obecnie jestem w trakcie studiów doktoranckich. Obecnie mieszkam i pracuję na warszawskim Powiślu.
Finalistka Dobrego Wzoru organizowane przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego i nagrodzona statuetką Must Have przez Łódź Design Festival.

Czytaj też: Mieszkanie | Wnętrza | whiteMAD na Instagramie |

 

źródło: 25-metrowe mieszkanie w kamienicy / Karolina Kulis / Studio Kulis & Bloom

zdjęcia: ZASOBY STUDIO / Katarzyna Ramocka i Michał Woroniak