To już kolejna miejska instalacja pochodzącego z Islandii artysty. Tym razem Olafur Eliasson postanowił zwrócić uwagę Brytyjczyków na problem globalnego ocieplenia.

W tym celu na ulicach Londynu stanęło wielkie lodowe bloki, które pochodzą z gór lodowych pływających przy brzegu Grenlandii. Jak zaznacza autor projektu, bloki lodu pochodzą z gór, które nie powinny znaleźć się przy Grenlandii. Ich obecność w tym regionie wynika z oraz gorszej sytuacji z Ziemi, która sprawia, że wielkie fragmenty lodu odrywają się od Arktyki i dryfują w stronę południa.

Łącznie na ulicach Londynu stanęło 30 lodowych rzeźb. Większość z nich stanęła przy Muzeum Tate Modern, kolejne pojawiły się przy nowej siedzibie Bloomberga. Do współpracy Olafur zaprosił Minika Rosinga, znanego geologa i aktywistę, który pomógł mu pobrać i przetransportować lodowe próbki, które łącznie ważą ponad 100 ton.