Kończy się historia najsłynniejszej samowoli budowlanej w Warszawie. Prawomocnym wyrokiem sąd okręgowy zdecydował, że Czarny Kot w Warszawie musi zostać wydany miastu.

Zgodnie z decyzją sądu okręgowego z dnia 19 marca 2021 roku właścicielki hotelu Czarny Kot muszą wydać nieruchomość miastu. Sąd oddalił apelację właścicielek do pierwszego wyroku. Hotelarki muszą teraz pomieść koszty procesu i zwrócić je miastu. Sprawa dotyczy działki u zbiegu ulic Okopowej i Powązkowskiej.

Historia budynku sięga końca lat 80. XX wieku, kiedy na działce stanął jednopiętrowy pawilon. Z biegiem lat konstrukcja zaczęła się rozrastać o nowe pomieszczenia, piętra, skrzydła, a nawet zamkową wieżyczkę.

Jeden budynek skupił w sobie problemy krajobrazu miejskiego kształtowanego po 89 roku; brak planowania i chaos przestrzenny. Przez ponad 30 lat budynek był wielokrotnie rozbudowywany bez wymaganych zezwoleń, w sposób tak niekontrolowany, że zaczął zajmować nawet sąsiednią działkę – mówi Adam Hać, zastępca burmistrza Woli.

czarny kot

Dopiero w 2010 roku, kiedy już „gargamel” górował nad otaczającą zabudową, po wygaśnięciu umowy dzierżawy, miasto wystąpiło na drogę sądową celem odzyskania gruntu. Po ośmioletniej batalii sąd nakazał zwrócenie parceli dzielnicy Wola. W grudniu 2018 roku Naczelny Sąd Administracyjny zatwierdził rozbiórkę hotelu. Właściciele próbowali odwołać się od decyzji, składali skargi do Krajowej Izby Odwoławczej przeciągając sprawę. W grudniu 2019 roku na terenie hotelu pojawił się ciężki sprzęt do rozbiórki budynku. Co ciekawe, właściciele informowali wtedy na fanpage Czarnego Kota na Facebooku, że zburzone zostaną kondygnacje powyżej pierwszego piętra. Parter budynku miał działać dalej jako miejsce do organizowania wydarzeń.

W takim połowicznym rozkładzie budynek stał dwa lata. Sytuację zmienia wyrok sądu okręgowego, dzięki czemu budynek ostatecznie zniknie z krajobrazu stolicy.

Czytaj też: Warszawa | Wydarzenia  | Ciekawostki | WhiteMAD na Instagramie

źródło: UM Wola