Ulica Kalwaryjska w Krakowie to miejsce znane miłośnikom miasta głównie z powodu wszechobecnej szyldozy. Od dwóch lat można znaleźć jednak przy niej miejsce, które pozytywnie wyróżnia się na tle sąsiednich budynków – to pełna kolorów syryjsko-libańska restauracja Mezzalians, której wystrój łączy minimalistyczny design z bliskowschodnimi elementami. Tworzą ją młodzi i pełni różnych pasji ludzie, którzy starają się walczyć z uprzedzeniami i pokazywać kulturę Bliskiego Wschodu z nieco innej strony.

Mezzalians znajduje się w krakowskim Podgórzu, dzielnicy coraz chętniej odwiedzanej także przez turystów. Restauracja znalazła swoją siedzibę w kamienicy, w którym wcześniej znajdował się bank. Właściciele lokalu zdecydowali się zachować w nim wszechobecną cegłę, a nieco industrialne wnętrza zostały uzupełnione o mnóstwo roślin i pełne kolorów, nowoczesne dodatki. Oczywiście, w restauracji serwującej dania kuchni syryjskiej i libańskiej, nie mogło zabraknąć też elementów wystroju pochodzących z Bliskiego Wschodu. Stąd wystrój restauracji został uzupełniony o miedziane naczynia, świeczniki, a nawet… dywan, który zawisł na jednej ze ścian. Większość z nich to pamiątki rodzinne Ramiego Muszyńskiego, pochodzącego z Syrii współwłaściciela lokalu, które zostały podarowane przez jego rodziców. Tak samo zresztą jak przepisy na specjały kuchni syryjskiej przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Zespół Mezzaliansu aktywnie walczy też ze stereotypami oraz promuje otwartość na innych i dobroczynność. Stąd akcja organizowana dwa razy do roku wspólnie z krakowską artystką Pamelą Bożek – „Vivat wiosna” oraz „Vivat jesień”. – W dwa weekendy roku zamykamy nasz lokal i zamieniamy go w wielki second hand. Mieszkańcy Podgórza i innych części Krakowa przychodzą do nas, aby sprzedawać innym mieszkańcom niepotrzebne już im ubrania. Co niezwykle ważne, cały dochód ze sprzedaży przekazujemy wspólnie na pomoc kobietom z ośrodka dla cudzoziemek w Łukowie – mówi Agata Dembek-Dziwosz, 29-letnia współwłaścicielka lokalu.

Mezzalians

Co oprócz wyjątkowego designu i chęci niesienia pomocy innym wyróżnia lokal? Zespół restauracji tworzą młodzi ludzie – tak się złożyło, że każda osoba z Mezzaliansu nie ma jeszcze skończonej trzydziestki. To jednak przede wszystkim zespół pełen różnorodności, co właściciele lokalu chcieli pokazać innym tworząc wyjątkową akcję. – Cały nasz zespół wyróżnia zamiłowanie do pięknych wnętrz, dobrej kuchni, kultur Bliskiego Wschodu (trójka z nas mówi po arabsku!) oraz wszystkiego, co piękne. Każdy i każda z nas ma jednak też własne pasje. Chcieliśmy pokazać, kim naprawdę jesteśmy, stąd pomysł na akcję „Mezzaliansowe sny”– za sprawą sesji fotograficznej zrealizowanej przez młodego krakowskiego fotografa Michała Lichtańskiego z Mili.studio można dowiedzieć się, o czym śnimy i marzymy na co dzień. Dzięki niej nasi goście i przyjaciele mogą dowiedzieć się, że kelnerka Julia marzy o wydaniu płyty, kucharz Dawid jest też zawziętym malarzem, a pracująca w kuchni Martyna jest fanką Nirvany – mówi Agata. 

Oprawę wizualną restauracji przygotowała natomiast młoda krakowska artystka Magda Jaśkowiak. Twórczyni zaprojektowała także wizytówki Mezzaliansu, które mają przypominać kartkę z dalekiej, bliskowschodniej podróży, a dołączone do niej kolorowe naklejki przypominają znaczki pocztowe. 

Spójrzcie jak wyjątkowe jest to miejsce i jak wspaniali młodzi ludzie je tworzą!

PS dziś Mezzalians obchodzi swoje drugie urodziny! Całemu zespołowi składamy najlepsze życzenia.

Czytaj też: Restauracja | Kraków | Ciekawostki | Mezzalians na Facebooku

tekst: Tomasz Kobylański, fot. Mili Studio