Przeprowadzając się do nowego mieszkania oczekujemy, że stanie się domem na długie lata. Miejscem schronienia i przestrzenią do komfortowego życia dla najbliższych. Apartamenty przy al. Grottgera w Krakowie nie do końca oddają taką ideę.

Budynek przy Al. Artura Grottgera w Krakowie zaprojektowali architekci z pracowni Ingarden & Ewý Architekci. To ta sama pracownia, która przygotowała projekt bardzo udanego gmachu Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Wewnątrz nowego budynku powstały mieszkania o różnej wielkości. W ofercie dewelopera były mieszkania z jednym, dwoma i trzema pokojami. Ich powierzchnia wynosi od 42 do 96 m kw.

Mieszkania były promowane jako położone w cichym zakątku dzielnicy Krowodrza, w pobliżu parku i zarazem blisko Starego Miasta. Tyle zalet. Realizacja wzbudziła jednak nasze zaniepokojenie.

Nowoczesna bryła budynku ma szarą elewację o nieregularnym kształcie. Boczna ściana zdradza, że wewnętrzne poziomy zostały przesunięte wobec sąsiednich. Zabieg wprowadził dynamikę, jednak w powstałych szczelinach deweloper zmieścił okna i balkony. Wnęki z jednej strony mają doświetlać wnętrze, jednak są one na tyle małe, że światła może nie być wystarczająco dużo. Dodatkowo bliskość okien sprawia, że stojąc na balkonie można sobie podać rękę z osobą stojącą w sąsiednim oknie. Co powiecie na taki widok?


Jeśli w swojej okolicy trafiliście na architektoniczne potworki nie czekajcie! Prześlijcie nam zdjęcia na grupie #ArchiAlert na Facebooku, a opiszemy najtrudniejsze przypadki. Grupę znajdziecie TUTAJ. Niech Polska staję się coraz piękniejsza, dzięki Wam i #ArchiAlert!

zdjęcia: Damian Daraż