Drewniane sanatoria i pensjonaty w stylu tyrolskim z XIX w., sąsiedztwo zachwycającego wodospadu Wilczki oraz wszechobecna zieleń dzikiej przyrody. Brzmi bajkowo? Tak jest w rzeczywistości, o czym można  przekonać się odwiedzając dolnośląskie Międzygórze. Ta wioska naprawdę zachwyca!

Międzygórze, a właściwie Wölfelsgrund (bo taką nazwę miejscowość nosiła przed wojną), niemal dwa wieku temu z niewielkiej górskiej wioski przeistoczyło się w turystyczną perełkę w samym sercu Sudetów. Stało się to za sprawą nietuzinkowej kobiety, jaką była królewna niderlandzka Marianna Orańska. W 1840 r. żona księcia pruskiego Albrechta Hohenzollerna zakupiła okolice masywu Śnieżnika, w tym Międzygórze. Właśnie dzięki niej w miejscowości zaczęły powstawać budynki wzorowane na niezwykle modnych wówczas rozwiązaniach architektonicznych z Austrii i Szwajcarii. Wiele z nich zachwyca do dziś i sprawia, że Międzygórze jest prawdopodobnie jedynym miejscem w Polsce, gdzie można poczuć się jak w alpejskiej wiosce.

Wyjątkowa architektura

Wiele z przedwojennych pensjonatów swoje najlepsze czasy ma już dawno za sobą, jednak są również takie, które zyskały blask na nowo dzięki zaangażowaniu ich właścicieli. Jednym z nich jest pensjonat Alpejski Dwór z 1910 roku, który powstał wówczas nad potokiem na uboczu Międzygórza. Ebersbach (bo taką nazwę nosił przed wojną pensjonat) do końca II wojny światowej był własnością Wiliego Butha. Początkowo przeznaczony był dla niemieckiej młodzieży oraz artystów. Po wojnie właścicielem budynku został Fundusz Wczasów Pracowniczych, a obiekt w czasach PRL-u kilkukrotnie zmieniał nazwę. W latach 90. budynek został przekazany na siedzibę GOPR, któremu służył za bazę mieszkalną i szkoleniową. W tym okresie został wpisany również do rejestru zabytków. W 2009 roku został sprzedany obecnym właścicielom, którzy przeprowadzili jego gruntowną modernizację. Prowadzony przez Marlenę i Marka Marcinkowskich obiekt służy jednak nie tylko przyjezdnym z całej Polski. W 2015 roku zamienił się również na pewien czas w plan filmowy za sprawą filmu „Pokot” Agnieszki Holland, sceny do którego były kręcone także w tym miejscu.

Zachwycająca przyroda

Nie byłoby magicznego klimatu Międzygórza, gdyby nie jego architektura, ale również okoliczna przyroda. Nie sposób tu nie wspomnieć o jednej z głównych atrakcji miejscowości, jaką jest znajdujący się w samym sercu Międzygórza wodospad Wilczki. Jego niezwykłość dostrzegła także Marianna Orańska, która zainwestowała w zagospodarowanie jego okolicy. Metalowy mostek, pamiętający czasy królewny, do dziś pozostaje miejscem, z którego można podziwiać 22-metrowy wodospad (drugi co do wysokości w całych Sudetach) i otaczające go tereny zielone stanowiące rezerwat przyrody o powierzchni niemal 3 hektarów. Z Międzygórza można wybrać się również na spacer w góry, w tym na Śnieżnik (1425 m n.p.m.) czy też na położoną niżej Igliczną (845 m n.p.m.) ze znajdującym się na niej sanktuarium Maria Śnieżna.

Międzygórze

Niebanalne suweniry

Najbardziej popularne atrakcje Międzygórza można zabrać ze sobą do domu za sprawą autorskich pamiątek dostępnych w Galerii Kotlina znajdującej się w centrum wioski. Miejsce to, jak również wyjątkowe projekty graficzne, stworzył absolwent wrocławskiej ASP Jacek Szembel. W powstałej w 2018 roku. galerii można znaleźć wyjątkowe koszulki, magnesy, torby, skarpety, pocztówki, czy plakaty nawiązujące do międzygórskich motywów. Bo jak podkreśla Jacek Szembel, w Międzygórzu regionalnych inspiracji można znaleźć całe mnóstwo – od motywów architektonicznych, poprzez przyrodnicze, aż po te nawiązujące do lokalnych legend związanych chociażby z Liczyrzepą – Duchem Gór. W asortymencie można znaleźć także pamiątki związane z Górami Stołowymi oraz innymi miejscowościami Kotliny Kłodzkiej, w tym ze słynnym uzdrowiskiem w Polanicy-Zdroju.

– Od samego początku nasza galeria tworzona jest z zamiarem przywrócenia dobrego pamiątkarstwa, które już prawie całkowicie zniknęło pod nawałem tandety plastiku czy przysłowiowych „Ciupag z Sopotu”. Projektując nasze pamiątki kierujemy się zmysłem dobrze rozumianej estetyki. Poprzez zastosowanie środków artystycznych pragniemy oddać indywidualny charakter oraz regionalny klimat miejsc czy też widoków. Mamy nadzieję że nasze starania wpłyną pozytywnie na odbiór wizerunku Ziemi Kłodzkiej, jak i całych Sudetów – mówi Jacek Szembel i jak dodaje, pamiątki wykonywane są wyłącznie z naturalnych materiałów takich jak glina, drewno i papier. To działanie z myślą o samym środowisku, gdyż wśród stworzonych przez niego pamiątek nie można znaleźć żadnych stworzonych z plastiku i innych nieekologicznych materiałów.

Więcej informacji o pensjonacie Alpejski Dwór oraz Galerii Kotlina można znaleźć na stronach internetowych www.alpejskidwor.pl oraz www.galeriakotlina.pl.

tekst: Tomasz Kobylański
zdjęcia: Tomasz Kobylański, Katarzyna Marchewczyk, materiały Galerii Kotlina, materiały Alpejskiego Dworu