To kolejny dowód na to, że dobre projekty nie muszą kosztować fortuny. Przykład parkingu dla rowerów z Karlsruhe pokazuje, że wystarczy dobry pomysł i odrobina sprytu.

Karlsruhe to miejscowość w południowo-zachodniej części Niemiec, która od kilku lat sprawnie działa na rzecz  zmian w społeczeństwie. Ostatnim celem władz była zmiana infrastruktury miejskiej, która skupiała się na samochodach, spychając tym samym rowerzystów na drugi plan. Miasto od jakiegoś czasu ogranicza wjazd samochodów do centrum, rozbudowuje siatkę ścieżek rowerowych oraz inwestuje w wypożyczalnie rowerów. Dzięki tym działaniom obecnie ponad 30% całego ruchu w Karlsruhe opiera się na rowerach.

Kolejnym krokiem na drodze zmian jest budowa miejskiego parkingu dla rowerów, który powstał w miejscu dawnego garażu samochodowego. Co ciekawe, ten sam obiekt miał przeprojektować sam Rem Koolhaas i stworzyć w nim muzeum sztuki współczesnej, jednak ostatecznie wybór padł na inny budynek. W ten sposób przez kolejne 25 lat w obiekcie nadal działał parking samochodowy. Dopiero w 2017 roku postanowiono przebudować go na parking dla rowerów.

Wnętrze niemal w całości pokryła biała farba, na której zestawiono kontrastujące neonowe pasy inspirowane siatką metra w Karlsruhe. Powierzchnia parkingu wynosi 1300 metrów kwadratowych i podzielona została na pięć stref. Do każdej z nich prowadzi jaskrawa linia wymalowana na ziemi, która podpowie nam gdzie odstawiliśmy rower. Z projektem parkingu rowerowego stoi studio TAFKAL . 

źródło: archdaily.com
zdjęcia: Nikolay Kazakov