Mieszkanie na Odolanach zostało kupione z myślą o stworzeniu wymarzonego domu dla czteroosobowej rodziny. Jego właścicielom zależało na nowoczesnym i eleganckim wnętrzu, które jednocześnie zaspokajałoby ich tęsknotę za bliskością natury i spokojem życia poza miastem.

Zadanie z początku nie wydawało się łatwe, gdyż taki efekt wymaga zwykle przestrzeni większej niż przeciętna, podczas gdy architekci mieli do czynienia z jedynie 65-metrową powierzchnią. Szybko zidentyfikowali główny cel: zagospodarować każdy możliwy metr kwadratowy, równocześnie unikając jak ognia uczucia przytłoczenia i zagracenia.

Architekci zdecydowali się więc na jasną i ciepłą paletę barw, stanowiącą bazę w każdym pomieszczeniu, którą wzbogaciliśmy o miodowe odcienie drewna, pojawiające się zarówno na podłodze, jak i w meblach z forniru. Ścienne sztukaterie dodały wnętrzu szyku, a jednocześnie ustanowiły delikatny element dekoracyjny ścian. Mieszkanie zaprasza już od pierwszych kroków – wąski hol ubrano w duże lustra i rozświetlono na kilka różnych sposobów dzięki czemu optycznie zyskał na rozmiarze. Pojemna szafa nie przytłacza, ponieważ jej bryła została rozbita siedziskiem we wnęce, a gładkie fronty urozmaicone pionowymi frezami. Niemałym wyzwaniem podczas procesu projektowania było zaplanowanie dużej ilości miejsca do przechowywania, ale dzięki takim zabiegom wszystkie zabudowy stolarskie stały się mocną stroną tego wnętrza.

Sypialnia to oaza rodziców, ale także strategicznie miejsce do przechowywania, stąd też pojawiła się tam duża szafa, nawiązująca stylem do tej z holu. Naprzeciw niej stoi tapicerowane łóżko, a za nim monochromatyczna tapeta, ze wzorem nawiązującym do tropikalnego świata roślin. Całość ubrana jest w beże, szarości i kolory ziemi, które tworzą naturalną aurę relaksu i odpoczynku. W łazience drewniany akcent pojawia się na płytkach tworzących geometryczny wzór, do których dobraliśmy gładkie wykończenie w kolorze betonu. Nowoczesne wzory zostały przełamane klasycznymi frontami mebli. Choć niewielka, ta łazienka kryje w sobie pralkę i wystarczająco miejsca do przechowywania sprzętów do sprzątania. W małym pomieszczenie świetnie sprawdził się też specjalny, niższy stelaż do WC, dzięki czemu możliwe było zastosowanie lustra na całą szerokość ściany, co ponownie zadziałało na korzyść przestrzeni.

„Salon połączony z kuchnią to główny punkt spotkań wszystkich domowników. Dlatego też zadbaliśmy o
dużą sofę z leżanką w strefie wypoczynkowej i rozkładany stół w strefie kuchni. Podział przestrzeni jest
zaakcentowany poprzez nowoczesne oświetlenie. Kuchnia w kształcie litery L dzięki ukrytym sprzętom i
neutralnym kolorom, stanowi spójną część wnętrza, a oryginalne fronty stanowią jego dekorację. Podobną funkcję ma też zabudowa ściany z TV. Nietuzinkowe formy mebli zdecydowanie przykuwają wzrok, a jednocześnie mieszczą w sobie to, co niepożądane dla oka.” – dodają architekci z PLURAL Design Consultancy

Mieszkanie łączy w sobie kluczowe czynniki, decydujące o wygodnymżyciu jego lokatorów na co dzień. Jednak oprócz ergonomii, nasz projekt tchnął w to wnętrze nieco więcej – nieformalny styl, przepełniony naturalnymi materiałami i światłem i przytulność, która zmienia cztery ściany w prawdziwy dom.

Czytaj też: Wnętrza | Warszawa | Polska

projekt: Ada Wrońska & César Ponce / PLURAL Design Consultancy
zdjęcia: Kąty Proste / Paweł Biedrzycki

Hansgrohe