Kilka dni temu w Łodzi odsłonięto pomnik Jednorożca. Zaprojektował go japoński artysta Tomohiro Inaba. Pełna dynamizmu rzeźba znajduje się w sąsiedztwie „stajni”, czyli nowego Przystanku Centrum.

Na pomnik Jednorożca łodzianie czekali kilkadziesiąt miesięcy.  Powstał w ramach budżetu obywatelskiego – to znaczy, że sami mieszkańcy wyszli z inicjatywą jego postawienia. Pomysł na jego powstanie zrodził się w 2016 r. Inicjatywę zapoczątkował Paweł Bąk, którego pomysł poparło 4 tysiące łodzian.

Pomnik ma 4 metry długości i pół metra szerokości. Jego wysokość wraz z cokołem wynosi 3 m. Japoński artysta Tomohiro Inaba zaprojektował Jednorożca w typowym dla siebie stylu. Pomnik zdaje się być „rozszkicowany”. Ten zabieg sprawił, że Jednorożec wygląda jakby ulatniał się w powietrzu.

Warto zaznaczyć, że więcej podobnych inicjatyw społecznych nie będzie. To znaczy tuż po rozpoczęciu procedury zamówienia rzeźby, zmieniono przepisy budżetu obywatelskiego, z których zniknęła możliwość budowy pomników z inicjatywy mieszkańców. Ten zabieg ma sprawić, że pomniki w naszych miastach nie będą pojawiały się jak grzyby po deszczu. Zakaz dotyczy również zgłaszania rzeźb i instalacji w przestrzeni publicznej.

W tym miejscu pomnik Jednorożca będzie stać około roku. W 2020 r. zakończy się budowa kompleksu Hi Piotrkowska. Kompleks powstaje w sąsiedztwie Przystanku Centrum (tudzież „stajni jednorożca”) i to właśnie tam docelowo Jednorożec ma stanąć. W sumie Jednorożec wraz z montażem kosztował 400 tys. zł.

fot. Magda Skibka