Po Nowym Zoo w Poznaniu jeździ robot, który chorym dzieciom umożliwia wirtualną wędrówę po kompleksie i podglądanie zwierząt.

Pomysłodawcą niezwykłego robota był Łukasz Bodnarowski z Don Vittorio Foundation for Wild Animals, którego syn – Borys, przebywa obecnie w szpitalu. Syn uwielbia zwierzęta, jednak z powodu choroby nie może sobie pozwolić na pieszą wędrówkę po zoo. Tata wpadł więc na pomysł, by stworzyć prostego robota, którym Borys będzie mógł zdalnie sterować.

Z pomysłu skorzystały też dzieci, które obecnie przebywają w Szpitalu Klinicznym im. W. Degi w Poznaniu. Mali pacjenci mogą zaspokoić swoją ciekawość i kierować robota do miejsc, do których zwykli goście zoo nie mają wstępu.

Robot ma na imię Leoś i składa się z 10 calowego tabletu oraz mechanizmu, który umożliwia mu poruszanie się po alejkach zoo. Kamera wbudowana w tablecie transmituje obraz wprost do komputera i odwrotnie – na tablecie widać uśmiechnięte twarze dzieci, z którymi pracownicy poznańskiego zoo witają się i do nich machają.

Robotem z Poznania zainteresowały się już światowe media. Agencja Reutera przygotowała krótkie wideo, które dzięki sporej ilości lajków trafiło na twitterowy kanał agencji “Reuters Top News”. Cała akcja jest ważna o tyle, że umożliwia chorym dzieciom rozwijanie swoich pasji i zachęca do powrotu do zdrowia.

fot. ZOO Poznań