Samoobsługowa pralnia chemiczna to forma lokalu usługowego, która nie są w Polsce zbyt popularna. Znane w głównej mierze z amerykańskich seriali placówki raczej nie zachwycały swoją estetyką, a ich głównym zadaniem było wyłącznie użyczenie pralek osobom nie mającym miejsca w domu na taki sprzęt. Pralnia chemiczna, którą chcemy wam zaprezentować całkowicie przeczy tym założeniem. Self Service Laundry to miejsce, w którym nie tylko wyczyścisz ubrania, ale także odpoczniesz w świetnym otoczeniu i w spokoju poczekasz na koniec prania.

Samoobsługowa pralnia chemiczna w portugalskiej miejscowości Vila Meã  jest odpowiedzią na prośbę inwestora, prowadzącego sieć samoobsługowych pralni chemicznych, który potrzebował miejsca w pralni i jednocześnie chciał zaoferować spersonalizowaną obsługę swoim klientom. Przestrzeń miała być harmonijna, a także zapewniać ludziom wygodne miejsce do wypoczynku podczas oczekiwania na zakończenie prania i suszenia.

„Przy opracowywaniu koncepcji projektu wzięto pod uwagę dwoistość pomiędzy tradycją a nowoczesnością, z naciskiem na naturę. Celem było stworzenie nowoczesnego i innowacyjnego środowiska, odzwierciedlającego ewolucję społeczeństwa, które poszukuje praktycznych rozwiązań, jednocześnie przywracając pamięć o tradycyjnych pralniach.” – mówią architekci z stu.dere

Samoobsługowa pralnia chemiczna powstała z połączenia dwóch sklepów.  Nowo powstałe miejsce zostało podzielone na obszar samoobsługowy, w którym klienci sami wrzucają swoje ubrania do poszczególnych maszyn, a także na obszar usług specjalistycznych, dotyczących trudniejszych do wyszczyszczenia zabrudzeń, czy materiałów.

„Zielona, kolorowa ceramika została wybrana jako aluzja do ceramiki używanej w starych pralniach, aby odzyskać wspomnienia z tych miejsc, które przypominają nam o aspektach społecznych. Podłoga zbudowana jest w technologii mikrocementowej, która oprócz zastosowania aktualnych rozwiązań estetycznych nadaje się do pomieszczeń o dużym natężeniu ruchu osób, a także jest dobrym rozwiązaniem dla zapewnienia całkowitej wodoszczelności, bez spoin i uszczelniaczy, ułatwiając jej utrzymanie.” – dodają architekci

Dzięki zastosowaniu roślin podwieszanych do wnętrza wprowadzono lekkość i świeżość, które mają podkreślać funkcję lokalu. Pod roślinami znajduje się marmurowy stół roboczy, który zabiera nas z w podróż do przeszłości. Ma on odwoływać się do kamiennych zbiorników i miednic, które służyły dawniej do prania odzieży. 

Czytaj też: Architektura | Wnętrza | Minimalizm | Zieleń | Marmur | Ceramika

zdjęcia: Ivo Tavares Studio
projekt: stu.dere