Bazę na księżycu zaprojektowali studenci związani z Politechniką Wrocławską. Ich śmiała wizja rywalizowała w konkursie First Moon Base Design Contest, w którym zajęli czwarte miejsce.

Organizatorem konkursu jest międzynarodowe towarzystwo Moon Society w USA, które od 20 lat zrzesza ekspertów związanych z eksploracją kosmosu. Celem projektu było zaprojektowanie bazy na księżycu, która nie będzie tylko fanaberią, ale konkretną koncepcją, którą w teorii będzie można zrealizować. Projekty musiały więc zakładać transport, produkcję i uruchomienie bazy przy wykorzystaniu istniejących już wyrzutni rakiet kosmicznych. Basa na księżycu powinna pomieścić nawet 30 osób.

W konkursie zwyciężyła koncepcja opracowana przez Space Generation Advisory Council Team. Zespół Innspace z Polski zajął czwarte miejsce. Polską reprezentację tworzą studenci wywodzący się z Politechniki Wrocławskiej oraz innych uczelni w kraju. To studenci, doktoranci i absolwenci uczelni o różnych specjalizacjach. Są wśród nich architekci, konstruktorzy, programiści, biolodzy, prawnicy i lekarze.

Swoją bazę – Xors Moon Base – ulokowali na biegunie południowym Księżyca, w pobliżu krateru Shackleton. W tej okolicy są miejsca stale oświetlone i takie, które nazywa się obszarami wiecznie zacienionymi, gdyż nigdy nie docierają do nich promienie słoneczne. Jak podkreślają członkowie zespołu, taka lokalizacja osady ma olbrzymie znaczenie. Z jednej strony baza ma bowiem stabilny dostęp do światła, a to odgrywa kluczową rolę w pozyskiwaniu energii słonecznej. Pozwala zmniejszyć liczbę dodatkowych akumulatorów, które osada musi mieć przygotowane na czas księżycowej nocy.

Z drugiej strony wiecznie zaciemnione obszary umożliwiają badania przeszłości geologicznej Księżyca i mogą zapewnić przyszłym mieszkańcom wodę. Jest ona tam uwięziona w postaci lodu na powierzchni i pod powierzchnią Księżyca. Szacuje się, że na biegunach znajduje się co najmniej 600 milionów ton lodu – opowiada Hubert Gross, student Politechniki Rzeszowskiej, członek zespołu Innspace.

Baza powstałaby w latach 2026-30. Misję główną poprzedziłaby misja przygotowawcza trwająca od 2026 do 28 r. Składałaby się z 17 ładunków z prototypami i potrzebnymi materiałami, a loty z tymi towarami odbywałyby się średnio co 1,5-2 miesiące. Główna misja, która rozpoczęłaby się w 2028 r., składałaby się z trzech lotów towarowych i załogowych.

Baza składałaby się z czterech cylindrycznych modułów, z których każdy miałby osobne laboratorium i miejsce dla czterech astronautów. Moduły byłyby ze sobą połączone, ale ze względów bezpieczeństwa byłyby też samowystarczalne i niezależne od siebie. Ich mieszkańcy przylatywaliby na Księżyc na trzy, sześć lub dziewięć miesięcy – w zależności od rodzaju prowadzonych badań.

Laboratoria specjalizowałyby się w badaniach naukowych, jakich nie da się przeprowadzić na Ziemi ani na stacjach orbitujących – opowiada Justyna Pelc, studentka Politechniki Wrocławskiej, lider zespołu Innspace.

bazę na księżycu

Do stworzenia bazy wykorzystano by gotowe moduły (17 na 9 metrów) firmy Bigelow Aerospace, które zostałyby pokryte regolitem, czyli księżycowym pyłem. Odpowiednie struktury z regolitu zostałyby wytworzone na drukarkach 3D. Stanowiłyby dodatkowe zabezpieczenie wnętrz osady przed promieniowaniem. Same moduły składają się natomiast z dwóch przegród – aluminiowej struktury i ponad 20 warstw z m.in. elastycznego Kevlaru i miękkiej gąbki, między którymi występują przerwy. Na miejscu moduły zostałyby odpowiednio nadmuchane, dzięki czemu zapewniałyby astronautom 900 mkw. powierzchni życiowej.

Projektując bazę, skoncentrowaliśmy się na potrzebach załogi, priorytetowo traktując jej bezpieczeństwo i dobre samopoczucie. Z punktu widzenia psychologii dla astronautów niezwykle ważne jest wnętrze bazy, ponieważ bezpośrednio będzie wpływać na ich nastrój. Dlatego staraliśmy się otworzyć przestrzeń habitatu tak bardzo, jak tylko było to możliwe, aby moduł wydawał się duży i zachęcał do częstego chodzenia, wspierając naturalny ruch. Użyliśmy też neutralnych kolorów, wynikających z wykorzystanych materiałów – podkreśla Beata Suścicka, architektka po Wydziale Architektury PWr i wrocławskiej ASP.

W każdym module uprawiane byłyby rośliny – które nie tylko stanowiłyby naturalny, zielony element dominujący we wnętrzach, ale także dostarczały tlenu. Członkowie zespołu zaproponowali także dodatkowy system dotleniający w każdym module – system alg hodowlanych Corning culture flasks. – To panele będące kombinacją różnych typów alg oczyszczających powietrze, które zostałyby dobrane według warunków i zapotrzebowania danego modułu – tłumaczy Ewa Borowska, doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim, członek zespołu Innspace.

Zespół zadbał też o urozmaicenie przestrzeni, projektując osobny budynek ze szklarniami, który zapewniałby odmienne warunki – jeszcze więcej zieleni, inną temperaturę niż w reszcie bazy oraz hotel – dla turystów, ale także jako miejsce na wytchnienie dla astronautów potrzebujących oderwania się na chwilę od codzienności życia i pracy w habitacie.

Zespół Innspace tworzą: Justyna Pelc, Piotr Torchała, Magdalena Łabowska, Beata Suścicka, Łukasz Sokołowski, Małgorzata Popiel, Hubert Gross, Arkadiusz Kołodziej, Ewa Borowska, Aleksandra Wilczynska, Michał Garus, Cyrus Sidor i Marcin Zieliński.

Czytaj też: Ciekawostki | Edukacja| Architekt | Polska

źródło: Politechnika Wrocławska