Alternatywną wizję Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie przygotował architekt Tomasz Geras, który jest fanem stylów tradycyjnych w architekturze. Projekt przygotował wspólnie z Martą Dobrowolską.

Budowany obecnie gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie przygotowali architekci z pracowni Thomas Phifer and Partners. Wizualizacje powstającego budynku publikowaliśmy TUTAJ. Niżej zamieszczamy komentarz Tomasza Gerasa, który zabiera głos w dyskusji dotyczącej architektury Muzeum. A gdyby tak zbudować w centrum Warszawy gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej w klasycznej formie? Oto jak autorzy projektu argumentują przygotowanie alternatywnej wersji projektu budynku:

Muzeum Sztuki Nowoczesnej jest instytucją z natury rzeczy dedykowaną prezentowaniu dzieł najnowszych; przejściowo cieszących się pierwszeństwem na odwiecznym taśmociągu mód. Warto jednak zauważyć, że – w przeciwieństwie do ekspozycji – gmach Muzeum nie podlega łatwej wymianie; a dzisiejsze „nowoczesny” jak nic innego oznacza jutrzejsze „przestarzały”.

Słynna „Zachęta” jest budynkiem na wskroś klasycznym; co nie tylko nie przeszkadza pokazywać w nim dzieł wyłącznie współczesnych – ale wręcz nadaje dostojną, ponadczasową oprawę niezwykłej dynamice wystaw. Wydaje się, że to jeden z niezliczonych dowodów fantastycznej podatności architektury tradycyjnej na adaptacje i zmiany funkcji – podatności, której prawie nigdy nie osiągają realizacje wywodzące się z modernizmu.
Czy zwycięski pomysł p. Pfeifera na warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej stanowi więc ekspresję założeń bezwzględnie właściwych?

Nowy Klasycyzm jest prądem, wyrastającym z niezgody na historycystyczną koncepcję czasu i stylu w architekturze. Zdaniem jego reprezentantów, wymyślona w XIX wieku narracja o Zeitgeiście i nieuniknionej sukcesji epok doprowadziła do głębokiej erozji przestrzeni miejskich – zmieniając je w lapidaria sterylnych, industrialistycznych abstrakcji.

Projektanci tacy jak Francis Terry, Leon Krier czy Sebastian Tresse [tegoroczny laureat nagrody Driehausa] nie wahają się więc sięgać po mniej lub bardziej dosłowne formy tradycyjne; które w ich przekonaniu nie tylko przesądzają o atrakcyjności przestrzeni – ale też sprzyjają wytwarzaniu się trwałej więzi człowieka z miejscem.
Zgodnie z ustaleniami neuroestetyki mamy silną skłonność do kompozycji fraktalnych; operujących hierarchiczną gamą skal i podziałów. Wynika to z budowy naszego aparatu poznawczego, wykształconego do orientowania się w specyficznej strukturze środowiska naturalnego. W takim ujęciu to nie minimalizm – stanowiący pozorną odtrutkę na chaos – lecz zorganizowana złożoność stanowi klucz do estetycznej satysfakcji. Tradycja naukowego podejścia do architektury sugeruje również, że ludzki umysł zorientowany jest na poszukiwanie w otoczeniu rozpoznawalnych wzorców. Formy o niskim potencjale skojarzeniowym, pozbawione wielostronnych precedensów w doświadczeniu, potrafią uderzać niezwykłością – ale na odcinku korzystnych doznań zasadniczo przegrywają z tym, co ewolucja skodyfikowała liczącą tysiące lat tradycją ornamentyki i tektoniki.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Kontekst miejsca w mieście takim jak Warszawa jest niezwykle trudny. Jedni odbiorcy widzą w okolicy Placu Defilad grzebień wieżowców i Ścianę Wschodnią – inni natomiast Pałac Kultury, monumentalną pierzeję kamienic wzdłuż al. Jerozolimskich i klasycyzujące gmachy ulicy Świętokrzyskiej. Ostatecznie jednak uważamy, że to druga grupa obiektów czyni okolicę naprawdę miejską i intrygującą.

Powołując się na skrajniejszy przykład – Pałac Lubomirskich w Warszawie nie dezorganizuje blokowiskowego tła, w którym się nieszczęśliwie znalazł; ale nadaje mu śladowe ilości charakteru.

Bawiąc się w „co by było, gdyby”, zaproponowaliśmy budynek o charakterze dość monumentalnym, korespondującym ze skalą miejsca. Inspiracji szukaliśmy w charakterystycznej dla Warszawy architekturze Corazziego; ale też Lalewicza – projektującego podobne obiekty w latach 30., zatem w czasach fascynującej synergii ruchów modernistycznych i tradycjonalistycznych.

Co myślicie o takiej wizji gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej? Dajcie znać zostawiając komentarz.

Czytaj też: Warszawa | Ciekawostki | Kultura | Muzeum| WhiteMAD na Instagramie

źródło: Tomasz Geras