Nazywam się Mikołaj Ziemiński. Jestem absolwentem Uniwersytetu Technologiczno Przyrodniczego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy na kierunku wzornictwo. Jestem minimalistą. Moja dewiza życiowa brzmi: „mniej znaczy więcej”. Odnosi się ona zarówno do mojego życia, jak i podejścia do projektowania. Podczas studiów podjąłem temat dbania o rośliny w pracowni prof. dr hab. Wojciecha Hory oraz stworzyłem projekt ławki pod kierownictwem dr Marcina Jędrzaka. 

Odkąd pamiętam zawsze dużą uwagę zwracałem na to, co mnie otacza. Zaczynając od przedmiotów codziennego użytku przez przestrzeń publiczną kończąc na architekturze. Te rzeczy wpływały na mnie tak jak słoneczny dzień sprawia, że chce się żyć, a szare niebo wprawia w depresyjny nastrój. Na kierunek wzornictwo trafiłem trochę przypadkiem. Teraz mogę stwierdzić, że była to nieunikniona konieczność. Satysfakcję daje posiadanie wizji, podzielenie się nią oraz zaakcpetowanie jej przez otoczenie. 

Od małego rysowałem, mówiono mi, że mam talent. Miałem 8 lat, oglądając film animowany “Zakochany kundel” przerysowałem znaną wszystkim scenę  romantycznej kolacji, dziś obrazek wisi w sypialni dziadków. Babcia co jakiś czas wraca do tego mówiąc jak to możliwe by w tym wieku zrobić coś takiego. W domu rodzinnym wisi jeszcze kilka innych postaci z bajek. Dziś przelewam pomysły na papier za pomocą ukochanych cienkopisów i markerów. Czarne kreski na białej kartce potęgują tylko potok myśli. Studiowanie dizajnu pozwoliło mi na projektowanie  na wielu płaszczyznach, co dało możliwość wyboru i ukierunkowania dalszej kariery. Mówi się, by robić w życiu to co się lubi. Prawda. W ten sposób, słowo “praca” schodzi na dalszy plan ustępując samorealizacji czy też przeyjmności z życia codziennego.

Minimalizm – rezygnacja z tego, co nie wnosi do życia wartości dodatnich, dzięki czemu tworzy się to, co jest naprawdę istotne i wysokiej jakości. Dewiza życiowa “mniej znaczy więcej” odnosi się do mojego podejścia do procesu projektowania. Celem projektów finalnych jest zaciekawienie odbiorcy łącząc estetykę wykonania z funkcjonalnością. W ten sposób obiekt ma rację bytu. Tym też charakteryzują się wybrane projekty spośród wielu, zrealizowanych w ciągu 3,5 lat na uczelni.

Odmierzacz czasu
Temat w pracowni prof. dr hab. Wojciecha Hory na drugim roku studiów. Dbanie o zieleń w domu dla niektórych może być wyzwaniem. Problem ten można zniwelować. Pomóc w tym może mały gadżet zagnieżdzony obok rośliny. Jego zadaniem jest informowanie o konieczności podlania poprzez załamanie formy czyli obrót górnej części o 180 stopni. Jest to możliwe dzięki czujnikowi wilgotności gleby, który znajduje się w podłożu i przekazuje informacje do mechanizmów, odpowiedzialnych za ruch.  Można uzyskać wrażenie, że obiekt zwraca się bezpośrednio do osoby dzięki nadanym kątom oraz sygnałowi świetlnemu. Wykonanie z tworzywa sztucznego, małe gabaryty, obłe kształty oraz szeroka paleta kolorystyczna, pozwalają na dostosowanie produktu do potrzeb i gustu użytkownika. 

Stolik / Ławka / Hoker
Pracownia dr Marcina Jędrzaka, drugi rok studiów. Celem projektu był kontakt z firmami, analiza dostępnych produktów danej marki oraz dostosowanie własnego pomysłu do realizowanych wytworów. Wybór padł na zakład, który zajmuje się produkcją hokerów. Od początku moim celem było pójście krok dalej tworząc mebel nowoczesny, wielofunkcyjny, używany wewnątrz jak i na zenwątrz. W ten sposób powstał pomysł hokera, który jednocześnie będzie pełnił funkcję stolika lub ławki. Stalowa, równolegle  usytuowana konstrukcja umożliwia przymocowanie płaszczyzn tylko w miejscach, w których są one potrzebne tworząc siedziska, oparcia lub strefy na książki, czasopisma bądź rosliny. Jest to przykład użycia minimum potrzebnego materiału, do uzyskania obiektu funkcjonalnego. Całość nie musi być wykonana z materiałów metalowych. Płaskie powierzchnie mogą być wykonane z drewna w różnych postaciach. Użycie sklejki, która daje lekkie uczucie ciepła oraz jest miła dla oka i w dotyku, może być świetnym rozwiązaniem wykończeniowym.