„Biotkaninę” opracowała Roya Aghighi. Jej projekt to odpowiedź na problemy środowiska naturalnego i wskazówka dla przemysłu odzieżowego, od którego oczekuje sięgania po ekologiczne tkaniny.

Powstała tkanina żyje. Takie rozwiązanie pomogli opracować naukowcy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. Materiał zawiera komórki, dlatego potrafi odbierać z otoczenia dwutlenek węgla i zamieniać go w tlen. Zupełnie tak, jak rośliny. Aby aktywować proces fotosyntezy wystarczy wyciągnąć materiał z pudełka i wystawić na działanie promieni słonecznych. Proces fotosyntezy rozpocznie się po upływie około dwóch godzin.

Oczywiście taka „tkanina” ma ograniczenia, jest bardziej delikatna i nie można jej po prostu wyprać z proszkiem do prania. Jednak autorka wskazuje tutaj na inny aspekt. „Biotkanina” ma sprawić, że ludzie będą z szacunkiem odnosić się do posiadanych ubrań i rzadziej kupować nowe. 

Tkanina z komórkami jest dopiero w fazie testów. Nie powstała jeszcze kolekcja, która mogłaby trafić do sklepów. Mamy jednak nadzieje, że wynalazkiem zainteresują się projektanci i branża modowa na całym świecie.

źródło: www.royaaghighi.com